Kochani, winny wam jestem informacje jak dalej potoczyły się losy Elki. Miło mi napisać, że niedawno podczas Regat Oldtimerów Epifanes Trophy mieliśmy małą uroczystość odnowienia jej chrztu. Łódź stoi na wodzie od kliku dni. Poszycie nie cieknie w ogóle, ale problemem jest skrzynka mieczowa. Przecieka zarówno poprzez pęknięcia jak i przez połączenie ze stępką. Pęknięcia prowizorycznie naprawiłem frezując je i wypełniając żywicą West System. Stalowa płetwa mieczowa okazała się b. ciężka – ok. 40 kg więc myślę, że zrobimy drugą aluminiową (przepisy klasy L przewidują taką opcję). Plan na zimę to przede wszystkim demontaż i naprawa skrzynki mieczowej. Do zrobienie pozostało jeszcze parę innych drobiazgów: gretingi, opętnik, poprawki na grocie, poprawki w takielunku, uszycie tentu, itp. Jednak co najważniejsze łódź pływa. Próbne loty odbyły się przy b. słabym wietrze, ale zważywszy że łódka nie jest jeszcze gotowa nie chciałem ryzykować uszkodzeń. Mimo, że wiało ledwo co, Elka żwawo poruszała się po wodzie, ładnie słuchała steru, okazała się dość stateczna i ogólnie zrobiła bardzo miłe wrażenie 🙂 Mam nadzieję, że po zrobieniu brakujących rzeczy będzie bardzo fajną łódką na dzienne pływania po jeziorze i rzece. Dziękuje wszystkim, którzy pomagali nam i kibicowali. Oczywiście dam jeszcze znać o Elce 🙂

Poniżej link do wpisów z przebiegu remontu Elki:
https://www.blog.farbyjachtowe.pl/category/remont-przedwojennej-lodzi-klasy-l